Tłum, który miał już odejść, zatrzymał się w miejscu, oszołomiony tym widokiem.
Patrzyli ze zdumieniem, jak drobna kobieta targała ciężkie wiadra, miotając się gorączkowo między beczką z wodą a płonącym chaosem.
Wiadro za wiadrem wylewała na płomienie, tylko po to, by odwrócić się i przynieść kolejne.
Jej skąpe ilości wody były, bez cienia wątpliwości, kroplą w morzu.
A jednak zdawało się, że Aten






