Atena myślała, że już dawno zapomniała o tych trudach. Ale kiedy powróciły, uświadomiła sobie, że niektóre rany nigdy tak naprawdę się nie zagoiły, a jedynie zostały celowo pogrzebane głęboko w jej sercu i pozostawione same sobie. Niczym drzazga w zagojonej ranie, pulsująca tępym bólem przy najlżejszym dotyku.
Górski wiatr ciął twarz Ateny niczym noże, ale objęcia Jessy były ciepłe.
Atena czuła tr






