W Królewskim Ogrodzie niezliczone, rzadkie odmiany piwonii prześcigały się w kwitnieniu.
Warstwa po warstwie płatków, wchłonąwszy ciepłe światło słoneczne, lśniła głęboką, niemal ognistą intensywnością.
Powietrze było ciężkie od mdło słodkiego zapachu. Gromadziły się grupki młodych szlachcianek, posyłając skromne uśmiechy spod opuszczonych rzęs, podczas gdy ich oczy przemykały subtelnymi, niewypow






