Słysząc ten głos, Giovanni i Gaia wpadli do pokoju.
Elettra otworzyła oczy na łóżku i z trudem próbowała się podnieść.
Giovanni i Gaia przerazili się i pospieszyli naprzód, przytrzymując ją za ramiona. – Dobra dziewczynko, nie ruszaj się, twoje rany jeszcze się nie zagoiły.
– Tak, tak, Elettro. – Oczy pani Huber były czerwone. – Połóż się i odpocznij.
Elettra spojrzała na nich oboje i powiedziała






