Po porodzie Athena dobrze się wyspała.
Kiedy znów się obudziła, obok niej leżało dwoje małych dzieci.
Spojrzała na niemowlęta w becikach, a na jej twarzy zagościł uśmiech zadowolenia.
Niezależnie od tego, czy była to córka, czy syn, wszystkie były jej ukochanymi skarbami.
Xander usłyszał poruszenie na łóżku i omal nie podskoczył.
„Obudziłaś się, Atheno. Chce ci się pić? Przyniosę ci trochę wody”.






