Następnego dnia, podczas wczesnego posiedzenia dworu.
Smocze Kadzidło płonęło w brązowym piecu Wielkiego Sanktuarium, a w górę unosiły się kłęby dymu.
Król siedział wyprostowany na tronie, a jego wzrok omiatał ministrów poniżej schodów.
Kiedy urzędnicy dopełnili dworskiej ceremonii, odchrząknął, a jego głos rozniósł się po pałacu. „Moi panowie, mam dziś do ogłoszenia dwie polityki krajowe”.
Minist






