Jednakże Konkubina Bianca zachowywała się, jakby nie rozumiała ludzkiej mowy, i z uporem postąpiła naprzód.
„Wasza Wysokość, właśnie urodziłaś i musisz zregenerować siły. Sama ugotowałam tę zupę z jaskółczych gniazd. Proszę, spróbuj”.
Mówiąc to, dała znak stojącej obok dwórce, by przyniosła zupę.
W oczach dwórki mignął ślad strachu, lecz zebrała się w sobie i podeszła.
Nagle zachwiała się, a zupa






