W rodzie Monson ciężko wisiało napięcie.
Pożar został ugaszony, ale sala przodków legła w gruzach.
Tabliczki przodków leżały w bezładzie rozrzucone po podłodze, niektóre przełamane czysto na pół, a zapisane na nich imiona z przeszłości wypłowiały nie do poznania.
Wiszące na ścianach portrety przodków również obróciły się w popiół.
Na wieść, że sala przodków doszczętnie spłonęła, Henry'ego zalała f






