„Gdyby Sloane nigdy nie istniała, rodzina Sinclairów kochałaby mnie na zawsze i nigdy nie skończyłabym w ten sposób!” – pomyślała gorzko Chloe. „Adoptowali mnie, więc dlaczego musieli sprowadzić Sloane z powrotem?”
Sloane odpuściła śniadanie i zostawiła za sobą chaotyczną Willę Sinclairów. Wysłała SMS-a do Arthura, informując go, że przez najbliższe kilka dni będzie poza miastem w sprawach służbow






