Sloane była już wystarczająco przewrażliwiona na tym punkcie, a Helena właśnie go poruszyła. To było jak sypanie soli na otwartą ranę.
— Derek jest praktycznie zaręczony z Chloe — paplała dalej Helena. — Był jej talizmanem. Przy nim zawsze odżywała. To trochę dziwne, że nie ma jej na jego urodzinach, nie uważa pani?
Goście wokół nich milczeli.
Wszyscy wiedzieli, że syn Heleny był żałośnie zadurzon






