ROZDZIAŁ 29
PERSPEKTYWA MILI
— W takim razie nie idę na tę kolację — powiedział ostro Zane. Jego głos był niski, ale tak przepełniony gniewem, że zdawał się przecinać powietrze, sprawiając, że moja pierś się zacisnęła.
Spojrzał prosto na mamę i dodał: — Jeśli oboje chcecie się tak zachowywać, jeśli odmawiacie dostrzeżenia rzeczy takimi, jakimi mają być, to zapomnijcie o tej kolacji. Nie idę.
Ocz






