ROZDZIAŁ SIÓDMY
PERSPEKTYWA SIENNY
Trzęsłam się, wysiadając z taksówki, a w głowie wciąż huczało mi od tego wszystkiego, co się wydarzyło. Ale nic, absolutnie nic nie przygotowało mnie na okrutny zwrot akcji, który czekał na mnie po powrocie do domu.
Moje nogi wrosły w ziemię. Usta mi opadły.
Nie. Nie. Nie. Nie. Nie.
Wszystkie moje rzeczy, wszystko, co posiadałam, leżało na zewnątrz.
Moje torby.






