Rozdział czternasty
PERSPEKTYWA SIENNY
– Mamo... czy on jest moim tatusiem?
To pytanie odbijało się echem w mojej głowie jeszcze długo po tym, jak Zane je zadał. Nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Jak w ogóle mogłam?
– Zane... – odezwałam się, patrząc na niego, jakby właśnie roztrzaskał moje serce na kawałki.
Ale potem zrobiłam jedyną rzecz, jaką mogłam.
Uśmiechnęłam się. Słabo.
– Skarbie... opowiem






