ROZDZIAŁ 28
PERSPEKTYWA MILI
Mama spojrzała na Zane'a z wyrazem twarzy, którego nigdy wcześniej u niej nie widziałam, i natychmiast ogarnęła mnie panika, bo wiedziałam, że cokolwiek nastąpi, nie będzie dobre. Moje usta poruszyły się, zanim zdążyłam pomyśleć, a głos, choć drżący, był wystarczająco głośny, by wszyscy go usłyszeli: — Zane mnie nie zmusił. To było obopólne. — A potem, zanim zdążyłam






