ROZDZIAŁ 99
PERSPEKTYWA ZANE'A
– Zane… – zawołała cicho Mila, przyciągając moją uwagę.
– Tak, skarbie… – odpowiedziałem, niosąc ją na rękach do samochodu, resztę spraw zostawiając w rękach taty i jego zespołu.
– Proszę, zabierz mnie do domu – powiedziała słabo.
– Co? Nie, kochanie. Muszę zabrać cię do szpitala, żeby zajęli się tą raną.
Mila pokręciła głową, a jej głos był ledwie słyszalnym szeptem






