ROZDZIAŁ 96
PERSPEKTYWA MILI
Teraz już wszystko pamiętałam. Im więcej wspomnień do mnie wracało, tym bardziej moja wściekłość rosła, a ja z coraz większą siłą szarpałam ubrania Blair, rozdzierając je na strzępy, jakby moje dłonie nie mogły przestać, nawet gdybym tego chciała. Nienawidziłam jej. Nienawidziłam jej każdą cząstką siebie, która kiedykolwiek poczuła ból.
– NIENAWIDZĘ CIĘ! – wrzasnęłam






