PUNKT WIDZENIA ALINY.
– Słuchaj, nic mnie nie obchodzi, za kogo mnie uważasz… Czekaj… co?!
Wpatrywała się we mnie szeroko otwartymi oczami, a jej umysł próbował pojąć to, co właśnie wypowiedziałam.
– Powiedziałam, że się myliłam – powtórzyłam, patrząc na nią smutnymi, pełnymi skruchy oczami.
– Co tu się właściwie dzieje? – W oczach Talii malowała się podejrzliwość, gdy mi się przyglądała.
– Miałaś






