Z PERSPEKTYWY AUTORA.
Gdy rozmawiali, telefon na biurku Luciana zawibrował, ostro zakłócając spokojny rytm spotkania. Pozwolił, by ekran błysnął raz, z kciukiem zawieszonym nad przyciskiem wyciszenia, zdeterminowany, by nie pozwolić na przerywanie interesów.
Oczy Damiena powędrowały na identyfikator dzwoniącego i z lekkim, niemal rozbawionym uśmiechem, skinął głową. "Śmiało, odbierz," powiedział






