PUNKT WIDZENIA ALINY
– Koniec tych ckliwych bzdur. Przejdźmy do interesów.
Wypiła swoją whiskey duszkiem, co sprawiło, że wybuchnęłam śmiechem.
Zawsze czuła się niezręcznie, gdy robiło się zbyt emocjonalnie.
Niektóre rzeczy nigdy się nie zmieniają, jak sądzę.
– Chcę zemsty – powiedziałam Talii, przeczesując palcami miękkie futerko Fluffy, która ułożyła się wygodnie na moich kolanach i już zasypiał






