Z PERSPEKTYWY AUTORA.
Alina zbiegła po wspaniałych schodach w podnieceniu, a jedwabny dół jej sukienki miękko ocierał się o wypolerowaną podłogę. Wchodząc do foyer, dostrzegła Mayę układającą świeże kwiaty w wysokim, kryształowym wazonie.
"Mayo," zawołała Alina z ciepłym uśmiechem, podchodząc bliżej, a w jej tonie brzmiała mieszanka ekscytacji i cichej determinacji. "Potrzebuję twojej pomocy w czy






