PUNKT WIDZENIA ALINY.
– O KURWA!
Przede mną stał Ace, z groźnym wyrazem twarzy.
Skąd u licha wiedział, że tu jestem?
Ace zawsze towarzyszył Lucianowi. Jego obecność tutaj mogła oznaczać tylko jedno – Lucian wiedział, że tu jestem.
Podeszłam do niego i po cichu wślizgnęłam się przez drzwi samochodu, które trzymał dla mnie otwarte.
Z ulgą stwierdziłam, że Luciana w nim nie ma, lecz wiedziałam, że zm






