Z PERSPEKTYWY ALINY
– A teraz, co ja mam z tobą zrobić? – wymamrotał.
Kpiący uśmiech na jego twarzy znacznie pociemniał.
O nie.
Przechylił moją głowę w lewo, a potem w prawo, taksując moje ciało wzrokiem, by sprawdzić, czy nic mi nie jest. Gdy uznał, że wszystko w porządku, przez jego oczy przemknął cień ulgi – ale tylko na ułamek sekundy, po czym znowu spochmurniał.
– Dlaczego ciągle mi się sprze






