Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
Gdy tylko Alina pchnęła drzwi swojej sypialni, zamarła.
Damien był już w środku.
Stał obok jej toaletki, z dłońmi w kieszeniach i napiętymi ramionami, jak ktoś, kto czekał dłużej, niż chciałby przyznać.
W pokoju panowała cisza, zasłony były do połowy zsunięte, a powietrze wciąż wydawało się ciężkie od tego wszystkiego, co wydarzyło się od chwili pojawienia się Cassiana.
J






