Z PERSPEKTYWY AUTORA.
Sypialnia wciąż pachniała delikatnie wodą kolońską Luciusa i czystą pościelą.
To już nie wydawało się być tylko pokojem Aliny.
Wydawał się być wspólny, zamieszkany i bezpieczny.
Wieczorne światło wlewało się przez wysokie okna, obmywając pokój delikatnym złotem. Katalogi ślubne walały się po całym łóżku. Próbki tkanin leżały złożone w nogach. W połowie pusta filiżanka z herba






