Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
Pokój przygotowań panny młodej tętnił życiem.
Nie głośny w chaotyczny sposób, raczej brzęczący. Szeleściły materiały. Szumiały urządzenia do włosów. W powietrzu unosił się zapach perfum. Suknie wisiały wzdłuż jednej ze ścian niczym chmury.
Alina stała przed lustrem do samej ziemi w jedwabnym szlafroku, z włosami w połowie zakręconymi i makijażem dopiero w połowie skończon






