PERSPEKTYWA AUTORA.
Tymczasem w rezydencji Dawnów Seraphina odchodziła od zmysłów.
– Aaaaa! – krzyknęła, rzucając telefonem o ścianę, gdy czytała nienawistne komentarze, które napływały po tym, co się wydarzyło.
Jej rodzice wpadli do pokoju.
– Wszystko w porządku, skarbie? – zapytała Elena, pędząc do córki siedzącej na łóżku.
– Nie! – wrzasnęła. – Jak może być? Alina zniszczyła mi życie!
– Musisz






