Jonas schował telefon do kieszeni.
Mijali kwiaciarnię, kiedy zauważył uroczy bukiet zrobiony z pluszowych misiów.
„Zatrzymaj się”.
„Co się stało, panie Jonasie?”.
„Idę kupić kwiaty. Poczekaj na mnie”.
Była już 23:00 i na ulicy nie było zbyt wielu ludzi. Tylko kilka stoisk nadal prowadziło działalność.
„Chcę ten bukiet. Ile kosztuje?”.
„150 dolarów. Zazwyczaj sprzedaję go za 200”.
Jonas skinął głow






