Lot powrotny do Dudroinii zajął kolejne 12 godzin. Kiedy dotarli na lotnisko, Blake i Chris wpadli na Brysona, który właśnie zamierzał wejść na pokład samolotu.
"Co za zbieg okoliczności! Cześć, Bryson." Blake podbiegł, by się z nim przywitać.
W swoim seksownym mundurze pilota Bryson był chodzącą bombą feromonów. Wiele osób oglądało się za nim, a niektórzy nawet wyciągali telefony, by uwiecznić je






