"Wyjaśnij to, Arthurze". Blake odwrócił się do Arthura. Nie był pewien, czy powinien się wściekać, czy śmiać z tego absurdu.
"Proszę pana, kazał mi pan ściśle obserwować panienkę MacNeil" - odparł Arthur jak żołnierz.
"Misja wykonana" - powiedział sucho Blake. "Teraz twoją misją jest odeskortowanie podejrzanego, który stoi za mną. Uderz go, jeśli się ruszy. Zrozumiano?"
"Tak jest, proszę pana!" Ar






