Kiedy sympozjum oficjalnie dobiegło końca, Sierra odetchnęła cicho z ulgą.
Jej emocje były poplątane. Z jednej strony cieszyła się, że nic się nie stało. Z drugiej strony, mała część niej życzyła sobie, by ktoś wykonał ruch – przynajmniej nie musieliby być ciągle w napięciu, przygotowując się na nieznane.
Tego wieczoru administracja uniwersytetu wydała bankiet dla gości. Ale mądrze nie przedłużyli






