– Zauważyłeś coś podejrzanego? – Sierra nie odważyła się zapytać wcześniej.
– Ktoś był w środku – odpowiedział ostro Jonathan.
Zainstalował mały mechanizm bezpieczeństwa przy drzwiach – coś, o czym nawet Sierra nie wiedziała. Przed chwilą zauważył drobne zakłócenie. Tylko tyle było trzeba.
Gdyby chodziło tylko o niego, może by się tym nie przejął. Ale skoro była tam Sierra – nie chciał ryzykować.






