Izzy rozłączyła się bez słowa. Głos Samanthy działał jej na nerwy. Jasno powiedziała im, że rozmowa jest nagrywana, a one mimo to zachowywały się dokładnie tak, jak tego oczekiwała. Jakie to przewidywalnie nudne, pomyślała.
Odłożyła telefon obok talerza i podniosła kieliszek z winem, obracając rubinowym płynem, po czym wzięła łyk. Siedząca naprzeciwko mecenas Alcaraz zaśmiała się, opierając się na






