Izzy prychnęła. Jakież to bezwstydne. To wzbudzanie poczucia winy naprawdę się nie skończy, pomyślała w duchu. „Więc ile ona chce?” – Izzy nagle zadała swoje pytanie, zaskakując Monicę.
„Co?” – Monica zmarszczyła brwi, zastanawiając się, czy dobrze usłyszała. Czy Izzy właśnie— „Co powiedziałaś?”
„Zdaje się, że mówiłaś o odwdzięczeniu się twojej matce za wychowanie mnie” – powiedziała Izzy. „Jak my






