– Błąd? Pani Weiss, nie sądziłam, że kiedykolwiek usłyszę od pani coś takiego – parsknęła Izzy. Ta rozmowa kryła w sobie tak wiele niespodzianek. Ale największą z nich było nastawienie Cecil. Nigdy nie przypuszczała, że ta kobieta jest do czegoś takiego zdolna. – Więc wiedziałaś o dziecku – mruknęła Izzy. – I być może wszystko zaaranżowałaś.
– Jak taka mała kobietka jak ty mogłaby zrozumieć, jak d






