„Calenie, wreszcie jesteś!” Oczy Cecil rozbłysły w chwili, gdy wkroczył do holu rezydencji. Szybko ruszyła przed siebie, a jej obcasy stukały o marmurową podłogę, gdy z promiennym uśmiechem chwyciła go za ramię. „Nie uwierzysz, co przyniosła Pamella! To jest absolutnie oszałamiające!”
Wzrok Calena przesunął się w bok, padając na Pamellę, która stała przy sofie z delikatnym, uprzejmym uśmiechem. Je






