– Skąd pomysł, że potrzebował twojego pozwolenia? – Liam uśmiechnął się kpiąco.
– Ty...
– Nie oddał mi firmy – powiedział Liam. – Dał mi tymczasową funkcję. Przeczytaj resztę. Nie staję się właścicielem. Nie mogę wprowadzać zmian strukturalnych bez głosowania. Wkraczam tylko wtedy, gdy on nie może.
– I uważasz, że to dopuszczalne? – zapytał Olivier, a jego głos nieco wezbrał. – Że pomija własnego






