Moana
Mając twarz wciąż płonącą od policzka Kelly, musiałam uciec z bankietu, zanim ktokolwiek mnie zobaczy i zacznie jeszcze bardziej plotkować. Gdyby ktoś zobaczył, jak płaczę, wiedziałam, że Kelly byłaby usatysfakcjonowana, a ja tego nie chciałam.
Kiedy zebrałam resztki swojej godności i ruszyłam przez ogrody, dźwięk muzyki oraz rozmowy i śmiechy imprezowiczów powoli zaczęły słabnąć, ustępując






