Moana
– Skoro tak – rzekł Michael, wkraczając do pomieszczenia pewnym krokiem i omijając mnie, jakby mnie tam w ogóle nie było – być może nadszedł czas, byś pomyślał o tym, co powiedziałem ci wcześniej.
W pokoju zapadła cisza. Verona stała nieruchomo między Ethanem a Edrickiem, ale było jasne, że wściekłość tego drugiego nie jest już skierowana na brata.
Stojąc tam, patrząc na nich wszystkich i cz






