Moana
Tamtej nocy Edrick poprosił, żebym z nim spała. Nie wiedziałam do końca, co się zmieniło i dlaczego zdawał się nie chcieć, bym opuszczała go na krok, ale przypisałam to niepokojowi wywołanemu przez cały ten koszmar. Zresztą, nie narzekałam; ja też nie chciałam być sama.
Poczucie jego ciepłych ramion owiniętych wokół mnie było desperacko potrzebnym mi ukojeniem i zauważyłam, że sama zapadam w






