Moana
Skierowaliśmy się na górę, gdy tylko policjant nas wysadził. Kiedy dotarliśmy na miejsce, Selina i pokojówki siedziały na kanapie i natychmiast zerwały się na nogi, słysząc, że nadchodzimy.
– O, dzięki Bogu! – zawołała Selina, rzucając się w moją stronę i chwytając mnie w ramiona. – Nic ci nie jest? Jesteś ranna?
Pokręciłam głową, po czym położyłam palec na ustach i wskazałam na Ellę, która






