Moana
Obudziłam się po nocy głębokiego snu bez marzeń sennych, słysząc, że ktoś krząta się po pokoju. Kiedy otworzyłam oczy, zobaczyłam Edricka krążącego tam i z powrotem. Miał w dłoni stertę koszul i patrzyłam w szoku, jak podchodzi do walizki i szybko je do niej wrzuca.
– Co ty robisz? – zapytałam, siadając.
Edrick nawet na mnie nie spojrzał. – Musimy uciekać – odpowiedział tylko.
Moje oczy rozs






