Edrick
– Moano… Po prostu… Wejdź do środka.
Oczy Moany rozszerzyły się. Wpatrywała się we mnie ze złością przez długą chwilę, po czym ruszyła do domu jak błyskawica.
Może byłem trochę zbyt surowy, skoro próbowała mi chociaż pomóc wnieść torby do środka, ale posiadłość nie była jeszcze w pełni zabezpieczona, a nie chciałem, żeby stała na otwartej przestrzeni, jeśli ktoś próbował ją wyśledzić. Może






