Ella
Drzwi do sali konferencyjnej zatrzasnęły się za nami, tłumiąc dźwięki ściszonych dyskusji toczących się wewnątrz. Pusta klatka schodowa, w której się znaleźliśmy, tonęła w ciszy, przerywanej tylko cichym buczeniem klimatyzacji.
Błękitne oczy Logana spotkały się z moimi; wyraz jego twarzy był niemożliwy do odczytania. Czułam jednak gotujące się w powietrzu napięcie, na tyle gęste, że można by






