Ella
Miękkie promienie świtu przenikały przez zasłony, kiedy przeciągnęłam się, wyrywając się z głębin snu. Po wyjściu z łóżka i zarzuceniu szlafroka na ramiona, niepewnie uchyliłam drzwi sypialni, spodziewając się zobaczyć tam Logana.
Rozejrzałam się, a mój wzrok padł na zmięty koc na kanapie. Nie było śladu po Loganie. Zamiast tego na moim stoliku do kawy leżała schludna karteczka zapisana jego






