Ella
Rześkie wieczorne powietrze wywołało dreszcze na moich plecach, gdy zbliżałam się do wejścia mojego apartamentowca. Echo moich obcasów na chodniku wydawało się głośniejsze w ciszy, będąc rytmicznym pulsem mojego własnego, wzburzonego serca.
– Byłaś dla niego przed chwilą dość ostra – mruknął w moim umyśle głęboki głos. Moja wilczyca. Jej obecność była delikatnym szumem w tle, drugą świadomośc






