Logan
Chłodny wiatr tej nocy był nieubłagany, a kiedy wysiadałem z samochodu, poczułem ukłucie pustki, patrząc na moją ciemną rezydencję.
Zawsze obecni strażnicy flankowali mój dom, niczym milczące posągi w szytych na miarę garniturach.
Ich bezruch był zwodniczy, ponieważ pod tą spokojną powierzchownością byli gotowi w każdej chwili wkroczyć do akcji. Wystarczyłby jeden mój rozkaz. Walka, która wy






