Ella
Słowa ojca Mariny sprawiły, że poczułam nieoczekiwany niepokój. Przekrzywiłam głowę, przez chwilę mu się przyglądając. Czy to była groźba spowodowana tym, że zadawałam zbyt wiele pytań? Czy może przyjacielskie ostrzeżenie podyktowane troską?
„Słucham?” – zapytałam, ściskając mocniej drinka w dłoni.
„Panno Morgan, jestem pewien, że doskonale rozumie pani, co mam na myśli” – odpowiedział ojciec






