Ella
Szloch wstrząsał moim ciałem, a łzy zamazywały mi wzrok, gdy obejmowałam otarte nadgarstki, na których liny pozostawiły brutalny ślad.
Każde pulsowanie bólu przypominało mi o mrocznym koszmarze, który właśnie przeżyłam. Boże, dlaczego pojechałam dzisiaj metrem? Dlaczego nie zamówiłam Ubera, albo nawet nie zadzwoniłam po Logana, żeby zabrał mnie do domu po imprezie w pracy?
Nie byłam pewna, ja






