Ella
Światło wpadało do biura, gdy wkraczałam na otwartą przestrzeń, a ja czułam się, jakbym wchodziła do jaskini wilków. Moi współpracownicy mieli ten podejrzliwy, winny wyraz twarzy, z którym ostatnio aż za bardzo się oswoiłam. Doskonale wiedziałam dlaczego.
Kątem oka zauważyłam, jak głowy szybko odwracają się z powrotem do biurek, a ekrany komputerów ożywają, jakby wszyscy od samego początku by






