Ella
Uścisk Logana na mojej talii zacieśnił się, gdy Leonard pojawił się ponownie, z oczami bardziej wyrachowanymi niż kiedykolwiek. – Ello, twój ojciec zjawi się dziś wieczorem, prawda?
Przełknęłam ślinę, omiatając wzrokiem ekstrawagancką salę, jakby mogła zaoferować mi wyjście z tej sytuacji. – Tak, utknęli w korku, ale są już w drodze.
Leonard uśmiechnął się z wyższością, popijając szampana. –






